Dreams are renewable. No matter what our age or condition, there are still untapped possibilities within us and new beauty waiting to be born.

-Dale Turner-

środa, 22 lipca 2015

jestem gdzieś tu obok...


niedziela, 14 czerwca 2015

pozwól na wszystko... psia kość 13.



z wiekiem człowiek marnieje… albo może  to kwestia zbyt dużej ilość cukru…
HAHAHAHA dobre… to na pewno kwestia wieku i umysłu już nie w formie …
w każdym razie nie udało mi się przewidzieć tego szeregu zdarzeń 13. czerwca.
padłam ofiarą spisku totalnie zakręconych świrusów – w wyniku tego zostałam praktycznie porwana (wstyd wykorzystywać pracoholiczne zapędy!); moje życie było zagrożone przez stado jęczących istot (czy ubezpieczenie na życie przewiduje atak zombiaków chcących czarnego złota?); nakarmiono mnie i upojono samymi pysznościami; ahhh i te zdjęcia – wykopane z głębokiej otchłani…(gdzie zestaw montażowy ja się pytam?- choć może wystarczyłby porządny montażysta)
teraz szczerze boję się, że siedzią też w lodówce i czyhają, żeby jeszcze z czymś wyskoczyć...
miło...tyle zachodu dla jednego agula... 

środa, 10 czerwca 2015

A we mnie ta lwia część, która tęskni za Tobą, która we mnie jest...

nie wiem dlaczego tak późno do tego dotarłam. tak czy inaczej - odliczamy z nowego punktu już. i z nowego tęsknimy.


niedziela, 26 kwietnia 2015

pozwól sobie na głupoty

z cyklu mądrości Asicy Guru pozwoliłam sobie na akt głupoty... jak kopciuszek zatraciłam się w chwili przed północą. poszukiwana przez księcia nie będę, ale czasem potrzeba trochę bajeczności w tym świecie.

słusznie, nie słusznie poszło w świat. słońce ciepłe za oknami od kilku dni napawa jakąś straszną nadzieją. naiwną i niedojrzałą - nie odpowiednią dla kobiety "prawie po trzydziestce". ale to dobre słońce, to dobry czas. staram się podnieść...

niedziela, 29 marca 2015

and i still don't know...


piątek, 30 stycznia 2015

daleko...

sny przynoszą ostatnio więcej znaków zapytania niż codzienność. zamiast wyczekiwanej ulgi powodują zamęt w - już i tak chaotycznym - zlepku myśli. podejmuję kolejną próbę przetasowania priorytetów, ustalenia porządku działania, celów ale wszystko i tak trafia szlag... poświąteczne i ponoworoczne wyrzuty nadal aktualne. niespełnienie szuka ujścia jak zwykle nie tam gdzie trzeba, a stare duchy nadal z czułością prześladowcy nie dają spokoju.

paradoksalnie gdy brak mi człowieka... po prostu kogoś obok - towarzystwo przynosi jeszcze więcej samotności.

sobota, 15 listopada 2014

dla niektórych warto się roztopić...



tak mi jakoś zostanie na jakiś czas...